Artykuły

Powrót do listy

Kwalifikacje coraz ważniejsze  

Zmiana przepisów prawnych spowoduje, że w zawodach asystentki stomatologicznej, technika dentystycznego i higienistki stomatologicznej uzyskanie stosownych uprawnień, potwierdzo-nych dyplomem, będzie niezbędne do wykonywania swojej profesji. 

W gabinetach stomatologicznych w całej Polsce pracują setki tysięcy ludzi. Niestety, sytuacja zawodowa sporej części z nich wygląda bardzo niepewnie. W ciągu kilku miesięcy mogą utracić prawo do wykonywania swojego zawodu.

Doświadczenie to nie wszystko

Ustawa o niektórych zawodach medycznych i zasadach uzyskiwania tytułu specjalisty w innych dziedzinach mających zastosowanie w ochronie zdrowia budzi kontrowersje niemal od 2006 r., kiedy zgłoszono pierwszy jej projekt. Zastrzeżenia dotyczą głównie certyfikacji praw do wykonywania zawodu - na mocy nowych przepisów zawód higienistki stomatologicznej, asystentki stomatologicznej i technika dentystycznego będą mogły wykonywać jedynie osoby, które ukończyły policealną szkołę publiczną lub niepubliczną z uprawnieniami szkoły publicznej i zdobędą dyplom. Osoby, które takowych dyplomów nie posiadają, pod rygorem kary dla siebie i swojego gabinetu/kliniki nie będą mogły wykonywać w dotychczasowej profesji. Istniejące procedury uznania kwalifikacji przez Komisję do spraw Uznania Kwalifikacji w Zawodach Medycznych wydają się być mało tolerancyjne i nazbyt arbitralne - przykładowo, osoba zatrudniona na część etatu może liczyć na pozytywne rozpatrzenie swojego wniosku, jeśli przepracowała w ten sposób... 10 lat. Na wydanie decyzji trzeba będzie czekać nawet do 4 miesięcy, w praktyce więc uznanie kwalifikacji na podstawie doświadczenia zawodowego, przebytych szkoleń i indywidualnego kształcenia może być mocno problematyczne.

Cenne umiejętności, bezcenne kwalifikacje

Nie jest trudno przewidzieć, jaka sytuacja zapanuje, gdy ustawa wejdzie w życie. - Osoby posiadające odpowiednie kwalifikacje są pożądane na rynku pracy już teraz, ten trend nasili się, kiedy zatrudnienie osoby bez dyplomu będzie praktycznie niemożliwe - mówi dr Agnieszka Szygenda, właścicielka poznańskiej kliniki Orident. W tej chwili odpowiednio wykwalifikowanych osób jest znacznie mniej, niż klinik i gabinetów, które ich potrzebują. To powoduje, że ich wartość rośnie. Dzieję się tak nie tylko ze względów formalnych. - Od początku istnienia zatrudniamy wyłącznie wykwalifikowany personel; to pozwala być spokojnym nie tylko o stałość zatrudnienia i dyspozycyjność personelu, ale także jakość współpracy: pracując metodą na cztery ręce nie możemy sobie pozwolić na zatrudnianie osób, których umiejętności nie możemy być pewni - podkreśla Szygenda.

Specjaliści pilnie poszukiwani

Aby zrozumieć, dlaczego właściciele placówek medycznych tak cenią sobie wykwalifikowany personel, warto poświęcić chwilę na zastanowienie się, jakie będą dodatkowe skutki wejścia w życia ustawy. Zapotrzebowanie na specjalistów wzrośnie jeszcze bardziej, a wraz z nimi zapewne także koszty nauki na atrakcyjnych medycznych kierunkach. Część osób, pracujących w zawodach higienistek stomatologicznych i asystentek stomatologicznych ze względu na koszty nauki i konieczność poświęcania czasu prywatnego zapewne zrezygnuje z wykonywania zawodu. - Nie zapominajmy, że pracę tę wykonują często kobiety w średnim wieku, wychowujące dzieci - przypomina dr Szygenda. - Konieczność podjęcia nauki w trybie zaocznym pozbawia je kolejnych godzin spędzonych ze swoimi pociechami - dodaje.

Warto szczególną uwagę poświęcić tym z kandydatów, którzy już dziś posiadają stosowne uprawnienia do wykonywania swoich zawodów w przyszłości lub mają możliwość podjęcia nauki. Najlepszym rozwiązaniem jest jednak szybkie skierowanie do stosownych szkół obecnego personelu - gwarantuje to zdobycie kwalifikacji w odpowiednim terminie i podniesienie umiejętności, a jednocześnie nie dezintegruje zespołu i stale podnosi jego doświadczenie. Gabinety stomatologiczne - myśląc o przyszłości - coraz częściej interesują się także absolwentami szkół policealnych kształcących na kierunkach związanych z opieką medyczną. "Rzeczywiście, ostatnio nasi absolwenci nie mogą narzekać na brak zainteresowania ze strony pracodawców. To zrozumiałe, że poszukują oni kadry o udokumentowanych kwalifikacjach. Nie chodzi jednak wyłącznie o "papier" - nasi absolwenci znani są z tego, że są dobrze przygotowani nie tylko teoretycznie, ale i praktycznie do wykonywania zawodu. I tym przekonują do siebie lekarzy." - wyjaśnia Adam Zawielak, Dyrektor Marketingu sieci szkół policealnych TEB Edukacja.

TB


Godło RP