Prace konkursowe Akademia

Powrót do listy

Ballada o powitaniu  

"Ballada o powitaniu"

autor: Joanna Morawiec 

I miejsce w konkursie "Opowiedz swoją historię". 

 

Przejeżdżał też sekretarz
Gdy przecinano wstęgę....”

 Muniek Staszczyk - „King”

                Drrr... drrrr … drrrrrr..... Budzik brutalnie wyrywa ze snu. Jest 5.50, czas kiedy za wszelką cenę chce się zostać w ciepłej pościeli. Nic z tego. Można pozwolić sobie jeszcze na najwyżej pięć minut w łóżku. Szybko, szybko... Łazienka, kuchnia, łyk herbaty, kęs chleba. Teraz ubranie. Spodnie lub spódnica, granatowy mundurek. W chłodne dni granatowy płaszcz z kapturem lub kurtka. Powinien być jeszcze do tego granatowy beret, ale co to to nie!  Nie po to bozia dała mi gęste włosy!  Teraz już tylko wystarczy chwycić torbę z książkami i gnać na przystanek PKS. Szybko, szybko...

                Autobus z Janowa  do Częstochowy odjeżdża o godzinie 6.34, a pasażerów jest wielu. Zdobycie miejsca siedzącego graniczy z cudem. Mijamy kolejne wsie, a na każdym przystanku ktoś dosiada i robi się coraz ciaśniej. Za oknem migają fragmenty krajobrazu. Trudno cokolwiek dostrzec. Uffff... wreszcie dworzec autobusowy w Częstochowie.

                Wysiadamy ! Teraz nie ma się już do czego spieszyć. Jest dopiero 7.20 a lekcje  zaczynają się o 8.30. Wolno, wolno, spacerkiem wzdłuż Alei Wolności do skrzyżowania, a potem w lewo w Aleje Najświętszej Maryi Panny. Zegar na Placu Biegańskiego wybija ósmą. Powoli pojawiają się z różnych stron pierwsze granatowe postaci, aby po chwili dotrzeć do miejsca przeznaczenia w III Alei NMP pod numerem 56, gdzie mieści się IV Liceum Ogólnokształcące im. Henryka Sienkiewicza, „granatowy sen”.

                Po południu granatowy tłum wylega na ulicę i miesza się z uczniami sąsiadującego z „Sienkiewiczem” Liceum Plastycznego. Ci z Plastyka nie są granatowi. Noszą dowolne stroje, wymyślne nakrycia głowy, biżuterię. Styl „plastyczką być” zobowiązuje do ekstrawagancji. Podziwiam dziewczyny w długich, powłóczystych spódnicach. A teraz szybko, szybko na dworzec.

             Podróż do domu jest mniej stresująca. Czasami nawet siedzę. Można się wtedy relaksować wyglądając przez okno, a tam sporo się dzieje. Na moich oczach powstaje droga szybkiego ruchu Katowice – Warszawa. Obserwuję jak na Błesznie znikają otoczone sadami domy, które przez rok straszyły napisem DO ROZBÓRKI, jak pojawiają się maszyny, robotnicy, wojsko, krajobraz się zmienia, prace wre. Wreszcie w październiku 1976  wielka budowa dobiega końca i miasto jest gotowe na wielkie otwarcie. Dzielni budowniczowie i żołnierze ukończyli pracę przed terminem.  Powiewają czerwone i biało-czerwone flagi. Na skwerach zieleni się, udający trawnik, naprędce posiany owies.

            „Jutro proszę przyjść do szkoły bez książek. Pojedziecie na Stradom na powitanie”- dowiaduję się na ostatniej lekcji. „Pierwszy Sekretarz KC PZPR towarzysz Edward Gierek  uda się do koszar podziękować za żołnierski trud.” Super!!! Nie trzeba się na jutro uczyć! Nic dziwnego, że to NAS tam wysyłają. Jesteśmy uczniami renomowanego liceum w eleganckim kolorze navy blue.

                 Następnego dnia pod szkołą odbywa się próba generalna. Pogoda dopisuje, humory też. Stoimy klasami w dwuszeregu. „Będziemy teraz ćwiczyyyć”- krzyczy profesor -  „ Powtarzajcie za mną: GIEREK! PARTIA! PARTIA ! NARÓD !”  Wybuchamy śmiechem, niektórzy nieudolnie powtarzają.  Profesor chyba nie jest zadowolony, ale na dalsze ćwiczenie nie ma już czasu. Co tam Gierek, co tam partia! Najważniejsze, że lekcji nie będzie!  - cieszymy się.

Wiozą nas autokarami do koszar na Stradom, ustawiają czwórkami. Stoimy podekscytowani i czekamy, czekamy, czekamy, czekamy... Czas dłuży się niesamowicie, zaczynamy się niecierpliwić.  Z trzeciego szeregu prawie nic nie widać. Wreszcie poruszenie! Jest ! Słychać z oddali radosne okrzyki. Gierek! Partia! Idzie! Pomachał ręką! Poszedł... „Jednej minuty nawet wszystko to nie trwało. Co było – przeszło, znikło z wiatrem uleciało...” *

I to  już wszystko? To koniec ?!  TAK! Ehhh... Było się lepiej zapisać do Plastyka ! A teraz szybko, szybko na dworzec....

 * Jacek Kaczmarski „Ballada o powitaniu”


Godło RP